blisko

Gdy sen okazuje się koszmarem. Znalazła dobrą pracę w Google, w Dolinie Krzemowej, postanowiła wrócić do Indii

  • Dom
  • Rozwoj osobisty
  • Gdy sen okazuje się koszmarem. Znalazła dobrą pracę w Google, w Dolinie Krzemowej, postanowiła wrócić do Indii
Historia imigrantki z Indii działającej w Google - american dream

Wydawało się, że Nupur Dave prowadziła życie jakim sposobem ze snu. Miała rzetelną pracę w Google, szanse na awans, prawo do stałego pobytu w NA JUKATAN, możliwość podróżowania. Jednak rzuciła to wszystko i wróciła do Indii.

To tam się urodziła i wychowała. W USA spędziła finalną dekadę. Miała pracę, którą kochała – w Yahoo w jego głównej siedzibie w kalifornijskim Mountain View. Była menedżerem w dziale Network Content Distribution. Zdobyła też prawo stałego bytu na amerykańskiej ziemi.

- Podróżowałam po pełnym świecie, uczestniczyłam w konferencjach. Było wspaniale, zespół, wraz z którym pracowałam, spisywał się świetnie. To była niesłychanie dobra praca - powiada Business Insiderowi.

Ale na tej historii jak na przykład z bajki pojawiła się rysa.

Życie w Dolinie Krzemowej

Dlaczego? Jak tłumaczy Nupur Dave, była coraz bardziej nieszczęśliwa, mimo świetnej roboty.

We znaki dawały jej się koszty egzystencji. Zarabiała dobrze, jednak nie aż tak, aby utrzymywać się i przeciągać pieniądze w kosztownym rejonie zatoki San Francisco, odrzucić mówiąc już o kupnie domu.

Przekonanie, hdy pracownicy Google są zamożni i żyją wspaniale - w rozmowie z Business Insiderem - nazywa "mitem". Naturalnie wyspecjalizowani inżynierowie oprogramowania czy menedżerowie wraz z dobrymi wynikami zarabiają świetnie, jednak szeregowi pracownicy obecnie nie. Pensje w Google oceniła jako "średnie". Jak dodaje, choć na główny rzut oka pensje wydają się duże, po odliczeniu kosztów życia, już faktycznie pięknie nie jest. - Zawsze wynajmowałam apartamentu mieszkalnego - mówi - niejednokrotnie ze współlokatorem.

Jednak to nie pieniądze były jej głównym zmartwieniem. Znacznie gorsza była samotność. Tęskniła za rodziną jak i również krajem. Była singielką, pracowała długo, co nie potęguje randkowaniu i poznawaniu świeżych ludzi. I choć praca w Google jest postrzegana w Dolinie Krzemowej jako nobilitująca, Nuper Dave czuła, że jej zawód był równocześnie onieśmielający dla facetów.

Udzielała się w India Google Network, sieci dla pochodzących z Indii pracowników, których jest po Google sporo (z prezesem Sundaiem Pichaiem włącznie).

- Założyłam żeńską drużynę w krykieta w Google. Za pośrednictwem India Google Network zorganizowałam wiele wydarzeń. Miałam życie, wielu kumpli, jestem bardzo otwartą osobą - wspomina.

Mimo to coś było nie tak. Postanowiła wstrząsnąć własnym życiem i z rejonu zatoki San Francisco przenieść się do samego ośrodka miejskiego. Świetne widoki, pyszne jadło, modne miasto.

Przeprowadzka do San Francisco

Trzy godziny dziennie spędzała w łączności, dojeżdżając do pracy, wszelkiego wieczoru wracała do domu po 20: 30. Zatrudniła kogoś do sprzątania jak i również pomocy w obowiązkach. Ale wyższe koszty czynszu dodatkowo dodatkowe wydatki sprawiły, iż nie mogła żyć na poziomie, którego oczekiwała.

Stawała się coraz bardziej nieszczęśliwa. Aż podczas wizyty po Indiach (przyjechała na zawarcie związku małżeńskiego kuzyna), jej 8-latni bratanek zapytał, dlaczego mieszka przy USA. Jedyną odpowiedzią, która przychodziła jej do główki, była "dobra praca".

Zastanawiała się, czy potrafiła mieć obie te rzeczy - pracę i czas na życie.

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Znalazła ofertę pracy w Yahoo, tyle że w indyjskim oddziale firmy, mniej więcej na podobnym stanowisku. Za znacznie niższą pensję. Nie zaakceptować przyjęła jej od razu, ale dopiero po tymże, gdy odbyła pogawędkę wraz z kompletnie obcą osobą po samolocie.

Nieznajomy wyraził się profesorem prawa, z doktoratem z ekonomii zdobytym na prestiżowym MIT. Powiedział jej, że indyjski oddział Google może dysponować duży wpływ na tamtejszą gospodarkę, że to zasadnicza praca. I że gaża owszem, jest niższa, jednak wystarczająca, by kupić w Indiach dom.

Mija siedem miesięcy, odkąd postanowiła wrócić do ojczyzny. Jak na przykład przyznaje, jest znacznie szczęśliwsza. - Poziom stresu został zredukowany do 1/10, śpię teraz po 8 godzinek zamiast 5 - powiada.

Historię o porzuceniu amerykańskiego snu opublikowała dzięki LinkedIn. Jej post stał się wiralem, otrzymała wiele wiadomości od różnych jednostek.

Jej rada gwoli imigrantów w USA brzmi - nie torturujcie się, zaufajcie instynktowi. Pan powie wam, czy Stany są waszym domem, czy nie.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Wydawane komentarze są prywatnymi poglądami Użytkowników. Aby zgłosić wykroczenie – kliknij w odnośnik „Zgłoś Facebookowi” przy wybieranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku są pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem wyobrażenie o likwidacji OFE. W jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, ma możliwość uniknąć kary. Wystarczy aktywny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI znał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

chiny, Niemcy o zmianach klimatu. Dekret o niezależności energetycznej

Chiny, Niemcy o zmianach klimatu. Dekret o niezależności energetycznej

Chiny będą przestrzegać uzgodnień z porozumienia klimatycznego podpisanego w Paryżu po 2015 roku. To riposta na wycofanie przez Donalda Trumpa niektórych rozporządzeń odnośnie walki ze zmianami kolorytutonu, wydanych przez jego poprzednika…...

Czytać
cETA. Bochenek: rząd zapoznał się z korzyściami umowy CETA dla UE

CETA. Bochenek: rząd zapoznał się z korzyściami umowy CETA dla UE

Sekretarz siły USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję" 300 dodatkowo w nowej odsłonie. "Większa pewność co do jego ciągłego funkcjonowania" Rząd wycofał się z kontrowersyjnego planu. Będzie inna propozycja…...

Czytać