blisko

Góra: zmiany w OFE zniszczyły zaufanie do państwa

  • Dom
  • Z kraju
  • Góra: zmiany w OFE zniszczyły zaufanie do państwa
Góra: zmiany w OFE zniszczyły zaufanie do państwa

Przesunięcie środków spośród OFE do ZUS, jakiego rząd dokonał w zeszłym roku, było zniszczeniem powierzenia do powszechnego systemu emerytalnego i w ogóle instytucji państwa. Naprawienie tej szkody zabierze lata - twierdzi w rozmowie z PAP współtwórca systemu emerytalnego spośród 1999 r., prof. Producentów Góra z SGH. Rok temu z końcem czerwca upływał czas na decyzję, czy nadal chce się przekazywać część składki do odwiedzenia OFE, czy też jej całość ma trafiać do odwiedzenia ZUS.

Podkreśla równocześnie, że "dzisiejsi 20-30-latkowie powinny się mentalnie przygotować w pracę do 75. roku życia, i to obojętnie od tego, co dywanom dzisiaj politycy wmawiają. Oni nie mają w naszej sprawie żadnej mocy sprawczej".

Przyszłość nie wydaje się być zła

Kotecki: reforma OFE korzystna dla emerytów. Wyczerpanie giełdy było ceną nieodzowną

Ocenia też, że "paradoksalnie" przyszłość systemu emerytalnego po perspektywie nie wydaje jemu się zła. Jego w mniemaniu istotne elementy systemu emerytalnego nie zostały bowiem zniszczone. - W 1999 r. udało się przekształcić frakcja systemu zarządzaną przez ZUS w taki sposób, iż chroni ona interesy działających w podobny sposób jak OFE. Przypomnę, że interesem pracujących wydaje się to, by nie się czuły składki emerytalne, co umożliwia wzrost płac netto. Przypomnijmy, że celem reformy emerytalnej było: zatrzymanie wzrostu obciążenia pracujących i przesunięcie zasobów emerytalnych do osób niesłychanie starych (80+). Oba plany udaje się realizować. Oby nie zostało to zaprzepaszczone - stwierdził.

Rok temu z końcem czerwca upływał czas na uchwałę, czy nadal chce się przekazywać część składki do odwiedzenia OFE, czy też jej całość ma trafiać do ZUS. Zgodnie z wprowadzonymi przez rząd zmianami w systemie emerytalnym wcześniej OFE przekazały do ZUS aktywa na temat wartości 153, 15 mld zł (głównie pod postacią obligacji skarbowych i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa), co stanowiło 51, 5 proc. zasobów OFE. Środki te zostały przeksięgowane na subkonta w ZUS.

Zabójcze działania

- Można dyskutować o tym, czy sama poprawka miała jakieś podstawy bądź nie - ja uważam, że była niedobra a mianowicie natomiast, jeżeli chodzi na temat sposób przeprowadzenia tej czynności i zatopienie jej przy czarnym PR, to były to działania zabójcze wcale dla myślenia o przyszłości, zaufania do instytucji ogólnych. To trzeba będzie odpracowywać dziesiątki lat - ocenił Góra, który był jednym spośród twórców nowego powszechnego sytemu emerytalnego, który w 1999 r. zastąpił w Polsce całkowicie stary system.

Jak wskazał, "OFE jest/było jedynie częścią nowego zwykłego sytemu emerytalnego wprowadzonego przy Polsce w 1999 r. ". - Chociaż część systemu zarządzana przez ZUS działa z perspektywy uczestników naprawdę samo jak ta zarządzana przez PTE, to aczkolwiek OFE stanowiły najbardziej rozpoznawalną jego część - mniema. Co gorsza - jak ocenił - choć osoby utracili zaufanie do powszechnego systemu emerytalnego, to w żadnym razie nie przełożyło się to na ich większą tendencja do samodzielnego oszczędzania na starość.

Polacy optymistyczniej o rynku pracy. Jest najlepiej od sześć lat

- Zniechęcono albowiem ludzi także do innych form współpracy z państwem. Ludzie nie zaczęli na własną rękę więcej oszczędzać w szczególności dlatego, że (nie mają poczucia-red. ), że ich gospodarności będą bezpieczne nawet wówczas, gdy będą odkładane po dodatkowych programach emerytalnych. Zaś wszystkie te szkody poczyniono dla krótkotrwałej korzyści politycznej - dodał Góra.

- A w horyzoncie emerytalnym przesunięcie środków spośród OFE do ZUS – wbrew argumentacji polityków – nie poprawia sytuacji zasobów publicznych - dowodził.

To nie była reforma

Ekspert sprzeciwił się też nazywaniu zeszłorocznych zmian po systemie emerytalnym "reformą". - Rzekoma reforma OFE wraz z zeszłego roku nie była reformą, bo to implikowałoby jakąś zmianę na bardziej wartościowe, tylko przeksięgowaniem długookresowych deklaracji wobec emerytów z poszczególnego miejsca w drugie i nic ponad to. Według prostu minister finansów ułatwił sobie w taki sposób życie. Moim zdaniem to było hen idące nieporozumienie. Poprzednia proporcja podziału składki w powszednim systemie emerytalnym pozwalała w dywersyfikację ryzyka w poniższym programie, co było korzystne dla przyszłych emerytów. Dywersyfikacja towarzyszy lepszemu zarządzaniu ryzykiem, ponieważ dziś nikt nie jest po stanie powiedzieć, czy lepsze emerytury da ZUS czy fundusze - ocenił Góra.

Według ekonomisty choć zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu jest bez wątpienia plusem dla finansów ogólnych, to nastąpiło ono na skutek "triku księgowego", a same zobowiązania wcale nie zmalały.

- Zmniejszyliśmy wyłącznie uciążliwość ich bieżącego obsługiwania, bo tańsze jest rolowanie polskiego długu, ponieważ rynki finansowe jeszcze nie po pełni wyceniają skutki owego triku. Łatwiej więc stanie się dalej zadłużać Polaków, jakie możliwości na dłuższą metę wydaje się groźne, bo to nasza firma będziemy musieli potem tenże większy dług zwracać - przekonywał ekspert.

Bank Światowy: Ludzie z polski muszą oszczędzać albo są mieli problem

Mamy istotniejszy problem

Góra uważa, iż zamieszane wokół OFE odwróciło również uwagę od o wiele ważniejszej dyskusji o zróżnicowaniu w powszechnym systemie stuleciu emerytalnego kobiet i facetów.

- Wiek emerytalny mężczyzn i kobiet za wiele lat wyrówna się. Ten proces należałoby nadrobić. Niestety zamiast tego wraca pomysł trwale niższego stuleciu emerytalnego kobiet. To rozwiązanie jest wyjątkowo niekorzystne dla kobiet. Po części współgra ono za trudniejszą kondycję kobiet na rynku pracy, a w szczególności za przeciętnie wyraźnie niższe płace dziewczyn - zauważył.

Jak mówił, choć system emerytalny będzie działał niezależnie od wiek przechodzenia na emeryturę, wówczas wiek ten – z powodów społecznych – musi być raczej wyższy niźli niższy.

Odniósł się też do zapowiedzi zredukowania minimalnego wieku emerytalnego: "Wyższy wiek emerytalny ma chronić nas przed niskimi emeryturami”.

- Ważne wydaje się też rozróżnienie pomiędzy wiekiem, w jakim przechodzi się na emeryturę, jak wówczas było dawniej, a wiekiem minimalnym, od którego można przejść na emeryturę. Nie zaakceptować każdy musi się na to decydować" - mówił. Jego zdaniem chodzi o to, by pracować nadal po sześćdziesiątce po wówczas, by mieć wyższą i dającą możliwość utrzymania się emeryturę, gdy osiągnie się wiek prawdziwej starości (80+).

- Środki, które zgromadzimy na starość przełożą się na wyższe miesięczne wypłaty, jeśli zaczniemy wraz z nich korzystać później. W inny sposób ta sama suma rozłożona na bardzo długi okres, okaże się mała. Mówienie ludziom, że mogą ukończyć na emeryturę wcześniej, wydaje się wpychaniem ich w pułapkę. Według prognoz za kilkadziesiąt lat na jednego ucznia przypadać będzie tylko jeden pracujący, a nie jakim sposobem dzisiaj trzech. Opóźnienie przechodzenia na emeryturę jest jedynym w pełni skutecznym pomysłem zwiększenia wysokości świadczenia. Zatem niewątpliwie będziemy pracować więcej. Rzecz w tym aby się do tego z wyprzedzeniem przygotować. Według prognoz za kilkadziesiąt lat dzięki jednego emeryta przypadać stanie się tylko jeden pracujący, zaś nie jak dzisiaj kilku - tłumaczył.

ekspert: Najbliższe pół roku nadrzędne dla polskich łupków  Informacje

Ekspert: Najbliższe pół roku nadrzędne dla polskich łupków Informacje

Turecki Potok zostanie przedłużony Otwarta droga do 20-letniej umowy na jankeski gaz "Musimy iść do przodu". Polska chce szybszego prac nad dyrektywą w sprawie Nord Stream 2 Maleje znaczenie…...

Czytać
były szef GetBacku zatrzymany przez CBA

Były szef GetBacku zatrzymany przez CBA

CBA zatrzymało w sobotę b. prezesa spółki GetBack Konrada K. - poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Zatrzymanie ma alians z koniecznością przedstawienia Konradowi K. m. in. zarzutów usiłowania oszustwa na…...

Czytać