blisko

Ciągniki na drogach na znak protestu. "Nie mamy jak konkurować z rolnikiem z Zachodu"

  • Dom
  • Z kraju
  • Ciągniki na drogach na znak protestu. "Nie mamy jak konkurować z rolnikiem z Zachodu"
Drogowy protest rolników w siedmiu miejscach w kraju

Rolnicy z kilku regionów państwa w środę wyjechali w drogi na znak protestu. Jak podkreślają, sprzeciwiają się małym cenom skupu płodów rolnych i nieuczciwej konkurencji z Zachodu. - Polski fabrykant dzisiaj został całkowicie odcięty od rynków zbytu - przekonywał w rozmowie z TVN24 Michał Kołodziejczak, prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Protesty zorganizowano między innymi w Sieradzu, Ostrowie Wielkopolskim, Oryginalnych Skalmierzycach, Jeleniej Górze, Białymstoku czy Koszalinie. Rolnicy za pośrednictwem kilka godzin blokowali odcinki niektórych dróg w tychże regionach.

Cel rolników

Michał Kołodziejczak, prezes Starego kontynentu Warzywno-Ziemniaczanej, wyjaśnił w rozmowie z TVN24 cele środowej akcji.

- Triumfem będzie to, kiedy przy polskich sklepach będą lokalne produkty, a nie tylko zapakowane w polskie pudełka. Sukcesem będzie to, gdy będziemy mogli bez niepotrzebnych przeszkód sprzedawać polskie ziemniaki, kapustę na rynki obce, bo dzisiaj nie wolno nam komunikować o wolnym rynku przy Europie - powiedział Kołodziejczak.

Specjalne oznakowania na ziemniakach. Minister rolnictwa zapowiada zmiany

- Nasza firma produkujemy supertowar, wszystko przy odpowiedniej jakości, a nie mamy rynków zbytu - zwracał atencję. Jego zdaniem "problem wraz z sprzedażą z każdym rokiem jest większy".

- Doświadczamy tego na co dzionek, rozmowy, które prowadzimy, odrzucić przyniosły żadnego sukcesu a mianowicie dodał prezes Unii Warzywno-Ziemniaczanej.

Jak powiedział, rolnicy "nie mogą konkurować spośród zachodnim rolnikiem". - Oni dostają dużo większe dopłaty, a my chcielibyśmy, żeby ich zupełnie nie stało się w całej Unii Europejskiej. Wtedy będą równe upoważnienia - wskazywał Michał Kołodziejczak.

Dołączyli inni

Do protestów organizowanych przez Federację Rolną i Unię Warzywno-Ziemniaczaną przyłączył się Związek Profesjonalny Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni", zrzeszający między innymi rolników z Pomorza Zachodniego.

Rolnicy skarżyli się, że zamknięty jest dla nich sektor krajowy i zagraniczny, zaś polskie markety zaopatrywane istnieją w produkty zagraniczne.

- Postulujemy ograniczenie importu z zagranicy produktów spożywczych i powołania organu kontrolnego, o sprzedaż w marketach minimum 50 procent towarów spożywczych z produkcji krajowej, uproszczenie procedur w Firm Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w zakresie Programu Rozwoju Ośrodków Wiejskich - zaznaczyła w rozmowie z PAP Agnieszka Curyl-Katholm ze Związku Profesjonalnego Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni".

Jak dodała, rolnicy chcą też "wypłaty odszkodowań za wybite zwierzęta w setka procent dla wszystkich poszkodowanych przez ASF oraz wycofania z procedowania ustaw na temat zakazie hodowli zwierząt futerkowych oraz uboju rytualnego".

Rolnicy protestują przeciwko masowemu sprowadzaniu owoców i warzyw z poza polski do marketów przy Polsce.

- Kwoty, które otrzymujemy za używane przez nas produkty, są nawet dziesięciokrotnie niższe od zagranicznych. Własny rynek zalewany jest warzywami z zagranicy, a my nie możemy zbyć naszego towaru. Teraz po zimie wyrzuciliśmy na pole tony ziemniaków i kapusty. Jeśli nawet uda się zbyć towar, to na wzór za kilogram ziemniaka zdobywamy 20 groszy, a w supermarketach ludzie płacą więcej niż 2 złote - rzekła sołtys wsi Trkusów przy gminie Nowe Skalmierzyce Ewa Woźnicka, organizatorka protestu.

Stanowisko ministerstwa rolnictwa

Ministerstwo rolnictwa zapewnia, że wydaje się otwarte na rozmowy spośród rolnikami, a wszystkie oferty są szczegółowo analizowane.

W komunikacie opublikowanym dzięki swojej stronie internetowej resort wyjaśnia: "Otwartość Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na postulaty środowisk rolniczych nie zaakceptować jest deklaratywna, o czym świadczy ilość odbywanych spotkań przez ministra Krzysztofa Jurgiela i pozostałych członków kierownictwa resortu. Wszystkie zgłaszane propozycje istnieją bardzo szczegółowo analizowane, zaś zasadne są uwzględniane w propozycjach nowych uregulowań prawnych. Miejscem konstruktywnego dialogu o sprawach rolnictwa i krajowej wsi jest Rada Dialogu Społecznego w Rolnictwie, natomiast nie ulica".

Rada została powołana na zarania kwietnia 2016 roku. Przy jej skład wchodzą reprezentanci ogólnopolskich organizacji branżowych sektora rolno-spożywczego, związków zawodowych rolników, organizacji rolniczych oraz ambasador Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Jak zapewnia resort, niezależnie od rozmów w obrębie Rady, minister oraz tej zastępcy odbywają liczne zebrania z przedstawicielami związków profesjonalnych, grup i organizacji funkcjonujących w rolnictwie. Ostatnio odbyły się spotkania z Federacją Rolną. Wśród poruszanych tematów podnoszona była kwestia sytemu dystrybucji artykułów rolno-spożywczych, giełdy rolnej oraz zwalczania ASF i szkód łowieckich.

dla kogo ekonomiczny Nobel? Stosunkowo niedawno dostawali go jedynie mężczyźni  Informacje

Dla kogo ekonomiczny Nobel? Stosunkowo niedawno dostawali go jedynie mężczyźni Informacje

Jak ochraniać konsumentów na "dzikim rynku"? Zwycięzca Nagrody Nobla podpowiada Jak państwo radzi samemu z korporacjami? Ekonomiczny Nobel dla Francuza Dziś poznamy tegorocznego laureata Nagrody Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych.…...

Czytać
dni wolne od pracy przy 2018 roku

Dni wolne od pracy przy 2018 roku

114 dób wolnych od pracy wyczekuje nas w 2018 r.. To całkowita liczba dzionki wolnych: świąt, sobót jak i również niedziel. W przyszłym roku będziemy pracować o pewien dzień dłużej…...

Czytać