blisko

Temat: Wielka Brytania

Brexit a rynek pracy w Polsce. Szykuje się fala powrotów do kraju?

  • Nowa opłata dla kierowców. "Najostrzejsze" przepisy na świecie
  • Funt spadł poniżej pięciu złotych. Następne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę
  • Nowy obowiązek dla Polaków na Wyspach. Wszystko, co powinieneś wiedzieć
  • Żyją tysiące km od Londynu, obawiają się brexitu. "Chodzi o całkowite nasze życie"
  • Brexit opóźniony nawet o dwa lata. Brytyjskie media o scenariuszach

- Do Naszego kraju może wrócić między 120 a 400 tys. ludzi - mówi o konsekwencjach Brexitu w rozmowie z. pl Krzysztof Inglot wraz z Work Service. Jak dodaje, ma jednak wątpliwości, czy te osoby zgodzą się na obniżkę swoich wynagrodzeń, toteż nowym kierunkiem emigracyjnym poprzez nich obieranym mogą być przede wszystkim Niemcy.

- Potencjalnie do Polski może wrócić między 120 a 400 tys. osób. Wpływ na to dysponować będzie brak uelastycznienia procedury wydawania pozwoleń na przebywanie stały - mówi po rozmowie z. pl Krzysztof Inglot z Work Service.

Prawie 400 tys. bowiem to osoby, które wyjechały do Wielkiej Brytanii po 2012 r. i nie zdążą załapać się na okres niezbędny do odwiedzenia tego, żeby dostać zezwolenie na pobyt. Takie prawo przysługuje osobom, które prawnie przebywają na Wyspach przez okres pięciu lat.

- Pozytywny skutek gwoli Polski może być tego typu, że 200-300 tys. Polaków, którzy w tej chwili są w Wielkiej Brytanii i być może zostaliby na zawsze, wróci do kraju a mianowicie uważa z kolei ekonomista Stanisław Gomułka.

Inny kierunek

Brexit to duża wyprowadzka z City. Okazja dla Warszawy

Jak aczkolwiek mówi Inglot, "te jednostki nie będą raczej skłonne wracać do Polski, bowiem, przyzwyczajone do wynagrodzeń dzięki poziomie 7-9 tys. zł, nie będą w dzieje zaakceptować wynagrodzeń w stopniu 2-3 tys. zł. Wydaje się, że dla tych osób interesującym rynkiem staną się Republika francuska i Niemcy".

- Niemcy mają w tym czasie szacowany przez ministerstwo pracy deficyt do 2030 r. na poziomie nawet 10 mln pracowników. Tamtejsza system gospodarczy w tej chwili wydaje się w stanie przyjąć wszelką liczbę pracowników w perspektywie następnych 15 lat a mianowicie dodaje.

- Najwięcej osób znajdzie swoje obszar we Francji. To są te osoby, które myślą o pobycie stałym, zaś te osoby, które wyjechały tylko po pieniądze, będą jechać do Niemiec a mianowicie prognozuje ekspert Work Service.

Deficyt pracowników

Może być jednak tak, że nasi rodacy zdecydują się na powrót do Naszego kraju. W takim wypadku wypadku dla polskiego rynku pracy nie widzi Inglot. a mianowicie W tej chwili posiadamy gigantyczne deficyty na rynku pracy - podkreśla.

Najwięcej miejsc pracy wyczekuje w Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, na Mazowszu i Pomorzu. - Deficyty są naprawdę duże, że teraz wydaje się być ponad 600 tys. emigrantów z Ukrainy na polskim rynku robocie. Oznacza to, że jak 16. pracownik w Naszym kraju jest pracownikiem z Ukrainy. To pokazuje, jak ogromne są niedobory - tłumaczy.

Zdaniem Krzysztofa Inglota "przyjazd 100, 200, czy 300 tys. z Obszernej Brytanii nie będzie proch większego wpływu na kondycję rynku pracy, ponieważ poniższa praca na nich czeka". - Mamy oferty roboty, potrzebujemy pracowników, więc są w stanie wejść w rynek - dodaje. Oczywiście przy założeniu, że będą chcieli pracować za niższe wynagrodzenia.

Wyższe bezrobocie

Brexit jest faktem. Polacy za granicą muszą pakować walizki?

Jak wskazuje Inglot, wzrost stopy bezrobocia w Naszym narodzie powyżej 10 proc. spowodowałby powrót na polski zbyt absolwentów - grupy, która to rozpoczęła emigrację na Wyspy. - Pierwsza główna fala emigracji do Wielkiej Brytanii została zapoczątkowana przez bezrobocie w obszarze absolwentów a mianowicie mówi Inglot.

Przypomina, hdy tuż po wejściu do UE w Polsce stało się 100-120 tys. bezrobotnych abiturientów.

- Te ludzie rozpoczęły tak naprawdę emigrację i one pociągnęły za sobą pozostałe osoby. Stąd, w efekcie kuli, dotarliśmy do poziomu prawie miliona polskich emigrantów w Gb - dodaje.

Z danych Narodowego Biura Statystycznego (ONS) wynika, że na Wyspach mieszka ok. 850 tys. Polaków. Stanowią oni największą społeczność obcokrajowców spośród przybyszów z Europy w prawie wszystkich regionach kraju, poza Irlandią Północną. W samym Londynie jest ich więcej niż 185 tys., o nieomal 100 tys. więcej niźli obywateli drugiego europejskiego państwa - Włoch.

Jak jednak mówi Inglot, emigranci z wyższym wykształceniem, którym "byłoby najtrudniej wejść na polski rynek pracy, zazwyczaj mają już pozwolenie w pobyt stały". - Zatem oni nie przyjadą a mianowicie ocenia ekspert.

Deklaracja prezydenta

Z przesłaniem do Polaków mieszkających na Wyspach zwrócił się w piątek prezydent Andrzej Duda. - Pozostaniemy czynili wszystko, aby uprawnienia Polaków w Wielkiej Brytanii nie zostały uszczuplone - zadeklarował. Jak dodał, rezultat referendum w Wielkiej Brytanii wydaje się wyzwaniem i stawia pytanie, jak dalej prowadzić sprawy zjednoczonej Europy.

- Wierzę w to, że rząd brytyjski widzi wkład, który Polacy wnoszą w rozwój Wysp Brytyjskich, zarówno pod względem gospodarczym, jak i społecznym - powiedział prezydent Duda na konferencji prasowej w Krakowie.

bezrobocie w lutym wyniosło 8, 5 procent

Bezrobocie w lutym wyniosło 8, 5 procent

Stopa bezrobocia w lutym 2017 roku spadła do 8, pięć procent z 8, sześć procent w styczniu 2017 roku - podał przy czwartek Główny Urząd Statystyczny. W urzędach pracy zarejestrowanych…...

Czytać
bez laptopów do samolotu, NA JUKATAN chcą rozszerzyć zakaz dzięki Europejczyków  Ze świata

Bez laptopów do samolotu, NA JUKATAN chcą rozszerzyć zakaz dzięki Europejczyków Ze świata

Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję" CIA uruchomiła konto na chodliwym portalu społecznościowym. Dwa powody Chcą wprowadzić opłaty zbytnio wjazd na "najbardziej krętą uliczkę świata" Koniec gorszych produktów dla…...

Czytać